• Wpisów:28
  • Średnio co: 123 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 19:45
  • Licznik odwiedzin:16 295 / 3570 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam przyjemność przedstawić:

Blog przeznaczony dla posiadaczek małych piersi
smallcup.blox.pl

  • awatar Je t'aime <3: hehe załapie się;)) małe piersi górą ;)
  • awatar cześć, jestem jazz: No jak miło. Kolejny blog do kolekcji dotyczących małego biustu, którego jestem barrdzo dumną posiadaczką ;].
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dawno mnie tu nie było, a to dlatego, że trwają prace nad małobiuściastym blogiem
W tzw. międzyczasie zamówiłam sobie nowy biustonosz:
Ruby Pink Fifi




Ruby Pink produkuje obwody od 65 więc wahałam się na początku, jednak dziewczyny normalnie noszące 60tki chwaliły sobie ściśliwość Fifi.
Skusiła mnie oferta onlyher.pl gdzie RubyPink w tej chwili ma bardzo okazyjne ceny (plus rabat dla nowych klientek). Z szortami się wstrzymam, ale jeśli biustonosz okaże się dobry to sądzę, że taki subtelny komplet z chęcią powitam w swojej szafce




Model występuje również w ciemnej wersji:


Ale bardziej przemawia do mnie jasna wersja
Oby tylko okazał się trafiony
__
Zdjęcia pochodzą ze strony sklepu internetowego onlyher.pl
  • awatar Araskela: @takasobie09: Prawda? ;)
  • awatar Araskela: @bessęsu: Pomponiki są boskie :D Jak Fifi będzie na mnie dobra to już się na Simone napalam, też mi się podoba. I do obu szorty o! Coś czuję, że zostawię trochę kasy w tym sklepie ;)
  • awatar bessęsu: Jakie cudne te pomponiki pośrodku :) A cała Fifi też ładna, swego czasu chciałam ją kupić, bo na balkonetce widziałam, że jest niziutka, ale na ebayu się niestety nie pojawia. Generalnie bardzo podobają mi się RubyPinki, bo są takie inne, z miłego materiału... A już Rubie to ósmy cud świata (choć niepraktyczny). Nawet udało mi się go kiedyś upolowac, ale był za mały (a teraz byłby dobry :( ).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ma miłość nazywa się Chantelle Africa w kolorze python beige. Jak tylko zobaczyłam to cudo byłam gotowa wydać na nią słone pieniądze.



Niestety firma Chantelle nie produkuje biustonoszy z obwodami poniżej 70. A już mojego 60F, albo chociaż 65DD na pewno wyczekiwałabym na próżno. Te etniczne wzorki, geometryczne koronki wręcz sprawiają, że wgapiam się w ten model, wzdychając z żalem.

Cóż, dopóki Chantelle nie poszerzy rozmiarówki (haha) nie zarobią na mnie nic

__
Zdjęcie pochodzi ze strony sklepu internetowego figleaves.com
  • awatar Araskela: @bessęsu: Czepiasz się :P Ja bym bardzo chciała mieć takie koronkowe kusidełko :)
  • awatar bessęsu: Jak dla mnie za dużo haftów i koronek. Ostatnio zrobiłam się wyjątkowo wybredna w tym temacie.
  • awatar bessęsu: Aha, jest, okej. Nie było mnie kilka dni, i nadrabiam zaległości :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przeglądając wątek o upokarzającym tekstach na Lobby Małobiuściastych http://forum.gazeta.pl/forum/w,50580,75197935,75197935,Upokarzajace_teksty_zalimy_sie.html trafiłam na podlinkowany artykuł na kafeterii o małych biustach i kompleksach z nimi związanych:

http://www.kafeteria.pl/przykawie/obiekt.php?id_t=909

Kolejny raz miałam ochotę walnąć łbem w klawiaturę, myśląc o tym, że aż takich kompleksów to nie miałam nawet przed uświadomieniem w sprawie prawidłowego rozmiaru.
I licytacje w komentarzach: "ja mam A, a ja C, a ja B", jakby miały jakikolwiek sens.

A ja mam 60F i co? I tak nic to nie mówi większości Polek, a szkoda.

Każdy biust da się odpowiednio wyeksponować, każdy też naprawdę da się polubić.

Nie patrząc oczywiście na opinie pseudo-facetów, którzy mentalnie nie zdołali wyrwać się z poziomu mieszkańców neolitu.
 

 
Obecnie pracuję nad stworzeniem nowego bloga, adresowanego głównie do małobiuściastych. Prawdopodobnie będzie zawierał również wyrazy mojej frustracji, pojawiającej się w trakcie czytania postów od zakompleksionych kobiet. Na pewno znajdą się opisy wycieczki po sklepach (czyt. komedia na faktach) oraz dużo, dużo staników (jako stanikomaniaczka, jakże mogłabym o nich nie wspominać).

Głowię się jedynie nad nazwą takiego bloga.

Jaka mogłaby być? Jakieś propozycje?
  • awatar bessęsu: @Araskela: Mnie one też jakoś specjalnie nie leżą,właściwie nic nie leży na mnie tak, jakbym chciała, ale jak ktoś jest obrośnięty toną tłuszczu, to nic na nim nie leży dobrze. Pokaż no ten stanik marzeń, ciekawa jestem :)
  • awatar Araskela: @bessęsu: To by było moje pierwsze takie szaleństwo, ale zakochałam się :P Arabelki na mnie w ogóle nie leżą - jak i cała Freya niestety. Ubolewam nad Arabelkami :P
  • awatar bessęsu: Ja to nie wchodzę już na takie fora nawet, bo aż krew zalewa. Jak się chce pomóc, to te baby wybrzydzają i wymyślają milion powodów "żeby nie". I jeszcze zbesztają, że głupoty opowiadam, że "TAKICH rozmiarów to nie ma", no zresztą sama pewnie wiesz. A nie nabyłam w sumie nic ciekawego. Ostatnio to Pippę 34F (obwód za luźny, miski za małe, więc poleci na allegro), Arabelkę czarną 32G (tę jasnoróżowym, ale ona z kolei nie dość, że luźnawa, to chyba za duża w miskach, ale jeszcze nie wiem, jakie jej losy będą, od dawna o niej marzyłam), i miękki bezramiączkowiec Young Attitude (leży koszmarnie, więc też poleci na allegro). Problem mam taki, że cały czas albo tyję, albo chudnę, i ciężko mi utrafić w rozmiar :/ A to z czego się najbardziej cieszę, to gatki od vodkatini, które po wielu przygodach w końcu do mnie idą nie z UK, a z Kanady :) Chociaż cóż, nie wiem, czy kiedykolwiek mi się przydadzą. Matko matko, 300 zł za stanik! Szaleństwo :) Ja to setki jeszcze nigdy nie przekroczyłam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
W najbliższym czasie mam zamiar zabawić się w tajemniczego klienta i zobaczyć jak radzą sobie ekspedientki różnych sklepów z bielizną.
Doświadczenia mojej nowej rozrywki, być może zostaną opisane już na nowym blogu
 

 
Wspomniane już przeze mnie kusidełko http://araskela.pinger.pl/m/1499288/kolejny-obiekt-westchnien zostało przeze mnie przymierzone i spotkało się z moim zawodem. Rzeczywiście na żywo prezentuje się o niebo lepiej, koronka wręcz prosi o eksponowanie jej na biuście, niestety nie polubiłam się z Tease Me ze względu na krój. Miseczki są IMO uszyte tak, by kosztem spłaszczenia z dołu, pierś wypłynęła górą. Mierzyłam 28E i 28F - oba przylegały ładnie, natomiast efekt płaskoklacia i kipiącego biustu zadecydował o zwrocie tych cudeniek.

Podobnie było z Thrill Me 28E i 28F, staniczkiem raczej typowo buduarowym

Obie wersje kolorystyczne na zdjęciach katalogowych prezentują się marnie w stosunku do rzeczywistości.







Jednakże znów ze względu na krój zostały zdyskwalifikowane. Pełniejsze biusty mają większą szansę wyglądać w nich dobrze, ja poczekam na inne propozycje

__
Zdjęcia pochodzą ze sklepu internetowego dopasowana.pl
  • awatar Araskela: @bessęsu: Widzisz człowiek uczy się przez całe życie ;) U mnie serio stworzył płaskoklacie połączone z kipiącym biustem, a Thrill Me owszem przebija przez ubrania, ale Tease Me już nie :)
  • awatar bessęsu: Haha, tak to jest, ja się "mężczyzna" wypowie. Co do stanika to ładny, choć ech, im ładniejszy, tym pod mniej ubrań się nadaje, ta koronka u góry z pewnością przebija spod wszystkiego. I myślałam, że płaskoklacie wyklucza się z kipiącym biustem :)
  • awatar Araskela: @sugarboy: Lol to zdjęcie katalogowe :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jak wiadomo kupując bieliznę przez internet, duże znaczenie mają dobrze zrobione zdjęcia - mniej lub bardziej wyphotoshopowane. Jednak widząc modelkę, która nie pozuje w pożądanym rozmiarze, często robimy zakupy, mając nadzieję, że stanik będzie pasował. Małobiuściaste mają ten problem z modelkami o dużych piersiach, biuściaste odwrotnie. Natomiast żadna z klientek nie wie do końca, jak biustonosz będzie prezentował się 'na żywo'. Dzisiaj postanowiłam zobaczyć jakie rozwiązania proponują nam sprzedawcy w świeci.
Sklepem, który postarał się dogodzić kobietom w tej kwestii jest brytyjski knickerpicker.com
Wybierając bieliznę możemy zobaczyć jak wygląda na ruchomej modelce o zbliżonym rozmiarze (co prawda kwestie doboru rozmiaru pozostawiają wiele do życzenia). Była już o tym notka na blogu stanikomania.blox.pl

Jak to wygląda w wersji polskiej?
Bo tak, mamy polską wersję interaktywnej przebieralni.

Natomiast oglądając to zastanawiam się czy bić głową o ścianę, czy wzywać karetkę w związku z zabójczym atakiem śmiechu.

http://www.intymnie.com/?str=videoroom&;id=3061&kat_id=25

Nie mam pewności do kogo miało to trafiać, gdyż zamiast prezentacji bielizny ujrzałam tańczący, wypinający się blond twór w ściskającym cycki staniku, a sam klip bardziej przypomina mi wstęp do niecenzuralnych filmów, aniżeli pokaz danego modelu biustonosza.

W takim wypadku mogę snuć przypuszczenia, że podlinkowany sklep działa charytatywnie, wspomagając niewyżytych nastolatków płci męskiej, których nie stać na inne źródła rozrywki z kawałkiem silikonu w tle.

Szlachetnie, czyż nie?

Kwestia związku ze sprzedawaniem tam bielizny pozostaje jednak tajemnicą.
  • awatar bessęsu: Nie wiem, u mnie zawsze jest duża różnica pomiędzy zdjęciem na modelce a na mnie. Tzn. chodzi mi o kształt piersi w staniku, nie wspominając już o wałkach tłuszczu przy obwodzie. Jedyny stanik który wyglądał na mnie mniej więcej tak, jak na zdjęciu to Kalyani Rosy Posy. A przez mój biust przewinęło się naprawdę wiele :)
  • awatar Araskela: @bessęsu: A mi bardzo brakuje małobiuściastych modelek :) Przynajmniej mogłabym chociaż orientacyjnie zobaczyć jak to na kimś z podobną posturą wygląda. Oczywiste, że każdy biust jest inny, ale np modele wonderbry chciałabym zobaczyć na małych biustach, żeby mieć jakiekolwiek wizje ;)
  • awatar bessęsu: Za głupia jestem, i nie umiem nic włączyć na tym knickerpicker, więc się nie wypowiem. Za to nasza rodzima modelka super! Gustowna peruka, zgrabne ruchy i pięknie dopasowany stanik. :) Tak czy inaczej zdjęcia, filmy, prezentacje 3d, jakkolwiek dobre i dokładne by nie były - i tak niewiele nam mówią o tym, jak stanik będzie wyglądał na nas - nawet, jeśli modelka będzie miała nasz rozmiar. Piersi piersiom nierówne, nawet jak mają takie same wymiary - kształt, konsystencja, wiek. To robi ogromną różnicę, także mi nawet niespecjalnie brakuje takich prezentacji na "żywym modelu". Ważne żebym mogła zrobić duże zbliżenie na stanik, obejrzeć każdy detal i tyle. A jak będzie leżał - to się okaże dopiero po przyjściu paczki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uwielbiam ten filmik

Taki pozytywny

 

 
I bynajmniej nie chodzi tu o żadnego mężczyznę
Przedmiotem mego pożądania od jakiegoś czasu jest "Tease Me" model nowej linii Curvy Kate - SHOWGIRL.
Zła informacja dla małobiuściastych jest taka, że modele z tej linii występują dopiero od miseczki E w obwodzie 60. Dodatkowo wg opinii części posiadaczek miski są większe niż standardowe, więc zaleca się brać mniejsze. Złapałam się dosłownie na sam początek rozmiarówki



Długo wahałam się z decyzją kupna ze względu na ograniczony budżet (Tease Me kosztuje 133 zł na Dopasowanej) i brak pewności co do wystarczającej ścisłości obwodu. Przekonała mnie promocja na Balkonetce (http://balkonetka.pl/2009/6/7/zwab-mnie-showgirl-tease-me), tam też pierwszy raz zobaczyłam zdjęcie biustonosza na żywo, jakże piękniejsze i wyraźniejsze od katalogowego. Decyzja zapadła i obecnie czekam na dostawę swego cacka.

Gdyby ktoś chciał skorzystać, promocja na dopasowana.pl trwa jeszcze dziś




Jak tylko dostanę przesyłkę, zrecenzuję to cudo na swym małym biuście

__
Zdjęcia pochodzą ze strony sklepu internetowego dopasowana.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zrobiłam ostatnio kolejny "risercz", dotyczący kompleksów małego biustu. W tym celu pod hasłami "jestem płaska", "nie mam biustu", "płaska jak deska" etc. przeszukałam najróżniejsze fora. Tak jak zrozpaczone posty zakompleksionych kobiet z małym biustem odebrałam jako chleb powszedni, tak już odpowiedzi były dla mnie szokujące, by nie mówić, niesmaczne.
Otóż noszenie wygąbkowanych staników to rady archaiczne. Teraz na prawo i lewo poleca się operację powiększenia piersi O_o
Zastanawiam się, kiedy umknął mi ten rozgłos i sława tejże IMHO kretyńskiej metody.
Rozumiem operacje u kobiet po mastektomii, ale polecanie jej wszystkim żeńskim jednostkom, które po prostu nie czują się komfortowo, a najczęściej jeszcze wyolbrzymiają problem (jestem płaska, nie mam nic na klacie, żaden facet mnie nie zechce, skoczę z mostu), jest dla mnie czymś niepojętym.
Jestem zwolenniczką nieinwazyjnych metod, stąd też część mego obrzydzenia głupotą ludzi.

A już kompletnie, totalnie nie rozumiem kompleksów spowodowanych chęcią spodobania się mężczyznom. Nie podoba się? Droga wolna. Związek oparty na piersiach partnerki będzie miał i tak kruche fundamenty.

Przez komentarze facetów przebrnęłam z ledwo skrywanym niesmakiem. Większość sprawiała wrażenie, jakby kobieta była dla nich, za przeproszeniem, kawałkiem tyłka z cyckami i niczym więcej.
I to takim facetom chcecie się podobać drogie panie?

Kiedyś usłyszałam od nowo poznanego chłopaka, że byłabym świetna, gdybym tylko piersi miała większe. Westchnęłam, wzniosłam oczy ku niebu i spytałam:

-Wiesz czemu mam taki mały biust?
-Yyy? Nie?
-Żeby nie wabić takich neandertali jak Ty.

Mina gościa - bezcenna.

Już nie wspomnę o tym, że duża część kompleksów małego biustu opiera się na wąskim asortymencie w sklepach z bielizną.
Znów wracamy do stanowiska (patrz:http://araskela.pinger.pl/m/1414377/mentalnosc-niektorych-ekspedientek-i-duzej-czesci-spoleczenstwa-cz-2):
Za małe piersi? - Pani se włoży silikon.
Za duże? - obetnie se Pani te cycki.

Żeby broń Boże nie wykraczać poza standardy idealnego 75C (na dodatek źle dobranego, gdyż realnie 75C powinny nosić kobiety mające jakieś 80-84 cm pod biustem i 91 cm w biuście).

Żałość Panie, żałość.
  • awatar Araskela: @Pani Chichiro: *kłania się, rumieniąc* :)
  • awatar Araskela: @pragnienie-milosci: Tej to akurat bym zaleciła operację.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nigdy nie pisałam o bardziej drastycznych, acz częstych, efektach noszenia złego rozmiaru biustonosza. Czas pokazać jakie są skutki długotrwałego noszenia zbyt dużego obwodu i za małej miseczki.




Oto biust 30-letniej kobiety. Nie, to po bokach to nie nowotwór, ani żadne skutki chorobowe.




To jej własny biust, który przez lata nie mieścił się w miseczce.
Trudno uwierzyć prawda? Sama byłam w szoku, gdy miałam dopasować rozmiar pewnej kobiecie, której takie boki wystawały ze stanika. Taki efekt jest normalny przy za małym staniku, więc ciężko było mi ukryć przerażenie, gdy zdjęła swój biustonosz i "dodatkowe piersi" zostały tam, gdzie były. Kobieta miała ponad 40 lat i wierzcie mi, te zdjęcia nie oddają tego, co zobaczyłam u niej. Nosiła rozmiar 90C. O taki przynajmniej pytała, w dodatku koniecznie chciała wkładać gąbki do biustonosza. Okazało się, że powinna nosić 75F. Przez lata chodzenia w wygąbkowanym 90C jej piersi odcięły się od macierzystej struktury tworząc takie oto twory.

Pewnie myślisz, że Ciebie to nie dotyczy, a to co może wystawać z miski to tłuszcz? Nic bardziej mylnego. Biustonosz powinien zbierać całą pierś!
Tak, te kawałki wychodzące bokami również.

Radzę przemyśleć wszystkie 75B, 90A etc. Odsetek kobiet, które rzeczywiście powinny nosić takie rozmiary jest bardzo niewielki.

Mierzenie nie boli:
http://www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/

__
Pozdrowienia dla Justyny, którą zdjęcia ostatecznie przekonały do zmiany rozmiaru stanika na prawidłowy
  • awatar Araskela: @klaudd: Aż miło słyszeć :D A w jakim rozmiarze jeśli można wiedzieć? :>
  • awatar queen of fucking everything.: matko! też się nawróciłam (właśnie dzięki Tobie! :)), kupiłam dwa nowe staniki bez push upu i dużo ładniej leżą. :)
  • awatar Araskela: @ciri: Dokładnie. Koncentrowałam się na mniejszych biustach na blogu, gdyż sama zrobiłam przesiadkę z 70B na obecne 60F, ale uznałam, że ten przykład jest wręcz idealny na pokazanie skutków nieuświadomienia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Model, który zwyciężył w przymierzalni to Robyn. Ogólnie nie przepadam za różem i unikam go jak ognia, jednakże w bieliźnie dopuszczam praktycznie wszelkie warianty kolorystyczne. Również mimo tego, że wolę całkowicie miękkie biustonosze, ten przebił się przed szereg.



Ślicznie kształtuje biust, dlatego właśnie zdecydowałam się na Robyn zamiast błękitnego Charlie. W dodatku wydaje mi się, że Robyn ma ściślejszy obwód. Idealnie nadaje się do letnich bluzek.




Miło, że Li Parie jest tak blisko, miałam szansę przymierzyć mnóstwo modeli i w ten sposób mogłam nabyć najlepszy.
Guziczki na mostku są naprawdę urocze. Fiszbiny w moim 60F mogłyby być co prawda ciut węższe, ale i tak jestem zadowolona z zakupu.

Panache Cleo są dostępne w rozmiarach 60-85 C-J! Szczególnie cieszy mnie wprowadzenie sześćdziesiątek, a i posiadaczki większego biustu znajdą coś dla siebie.

__
Zdjęcia pochodzą ze strony SoChic.pl
  • awatar bessęsu: Niee, na Szembeka. Do centrum się nie zapuszczam ;)
  • awatar Araskela: @bessęsu: Widocznie Harry leży lepiej na większych biustach. Może Li Parie na Chmielnej? ;) Dziś spędziłam tam mnóstwo czasu.
  • awatar bessęsu: "na dorsze", taak... "na drodze" miało być :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jako że dość niedaleko mego miejsca zamieszkania otworzył się sklep z pełną rozmiarówką (normalną rozmiarówką), nie mogłam się tam nie wybrać w dniu dostawy. Przybyło Panache Cleo, które są szyte od obwodu 60! Pierwszym modelem jaki wpadł mi w oko był Charlie. Niebieściutki biustonosz ozdobiony delikatną tasiemką u wykończenia miseczek.



W rzeczywistości kolor jest ciut ciemniejszy niż na zdjęciu. Niczym kawałek nieba



60E okazało się za małe, 60F akurat. Obwód zapięłam bez problemu na ostatnią haftkę, ale biustonosz dobrze trzymał.

Ramiączka są regulowane do połowy więc musiałabym je skracać (ale sklep, w którym byłam jest otwarty na takie poprawki ). Wygodny, materiał nie drapie, nie gryzie, nosi się go z przyjemnością.
Szczególnie ta górna tasiemka tak kusi, ale stanik przegrał z kolejnym modelem...

__
Zdjęcia pochodzą ze strony SoChic.pl
 

 
Skupię się teraz na klientkach. Nieraz byłam świadkiem sytuacji, w której kobieta z poczuciem winy prosiła o jakiś mały rozmiar i załamana kierowała się do przymierzalni niczym na ścięcie. W dodatku tłumaczyła się z wyrazem boleści ekspedientkom, że coś nie do końca pasuje, albo jest za duże.
O zgrozo!
Przy czym ekspedientki wzdychały, kręciły głowami lub obrzucały krytycznym spojrzeniem mały biuścik kobiety, niemal mówiąc: "Jesteś płaska/jesteś mutantem, jak pójdziesz pod nóż i włożysz sobie silikony w tą klatę nastolatki, to przyjdź i łaskawie Cię obsłużymy". Bardziej biuściaste mają problem w drugą stronę: "Jesteś mutantem, obetnij sobie te cyce, przyjdź i wtedy łaskawie Cię obsłużymy". Przepraszam za dosadność, inaczej się nie dało. Sama niestety spotkałam się z takimi pracownikami sklepów bieliźnianych:

"Ale Pani ma takie małe piersi!"

Mea culpa. Przepraszam. Chore.

"Na taki biust to my nic nie mamy. Nie chciała Pani powiększyć piersi?"

o_O ?! Bez komentarza.

"Jak sie nie ma biustu to trzeba chodzić w dobrze wypchanych push-upach!"

...


Powinnam sobie strzelić w łeb, bo rynek nie oferuje dla mnie biustonosza?

Jesteś konsumentem i wymagasz. Rynek ma się dostosowywać do Twoich potrzeb, a nie Ty do rynku.
Obudźcie się ludzie.

Polecam wszystkim genialny tekst z Lobby Biuściastych (siostrzane forum Lobby Małobiuściastych) na temat TAKICH ekspedientek:

Profil szkolenia Pań z Normalnych Sklepów
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=27003809&a=54262709

  • awatar Araskela: @bessęsu: Po uświadomieniu baaardzo rzadko bywałam w stacjonarnych sklepach ;) I ostatnio przeżyłam lekkiego doła z cyklu: nic na mnie nie pasuje :P Muszę zebrać swoje stanikowe minimum, bo bez tego ani rusz.
  • awatar bessęsu: Łał, to z powiększaniem piersi jest mocne :/ Ja nigdy nie byłam w stacjonarnym sklepie, całe moje uświadomienie i zakupy przebiegło (a zakupy wciąż przebiegają :)) internetowo. Obecnie tak się rozpuściłam, że kupuję jedynie na ebayu (no poza przedwczorajszą promocją na figleaves, gdzie była Freya Pippa po 8,70 :)) I zazwyczaj udaje mi się trafić z rozmiarem i fasonem, a jak coś nie pasuje, to rzucam na allegro i jeszcze zarabiam. Choć czasem mnie korci, żeby pójść do takiego zwykłego sklepu, najlepiej nieuświadomionego, i zażyczyć sobie 70G. Boję się tylko, że bym się strasznie śmiała, i nic by z tego "eksperymentu" nie wyszło ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jako małobiuściasta fanka przezroczystych koronek wzbudzam czasem swego rodzaju poruszenie.
Kiedy wchodzę do jakiegokolwiek sklepu z obsługą, która raczy do mnie podejść, zaraz zostaję zasypana push-upami. Na moją prośbę o miękkie biustonosze ekspedientki robią wielkie oczy, na tekst, że nie przepadam nawet za usztywnianymi stanikami, zostaję obrzucona takim spojrzeniem, jakbym co najmniej zdradę stanu popełniła.
Wychodzą z założenia, że mając małe piersi POWINNAM (sick!) nosić wielkie gąby na klacie...

I przy okazji rozwałkować się całkowicie?

Ostatnio przeszłam się do sklepu, który dopiero zaczyna swoje uświadomienie w kwestii rozmiarowej. Przyniesiono mi usztywniany, biały plunge* w rozmiarze 60E i zaczęto mi do niego pakować dodatkowe poduszeczki.
-Eeee bez push-upów, proszę... - moją twarz wykrzywił grymas obrzydzenia
-Oczywiście - dzięki Bogu, obsługiwała mnie właścicielka, która jest otwarta na nowe idee. Ekspedientka, która stała obok zrobiła za to wielkie oczy.
Małobiuściasta nie chce się wypychać.
No tragedia, wręcz zmieniam porządek świata.

Wynika to oczywiście z niewiedzy, że miękki biustonosz może leżeć na małym biuście dużo lepiej niż jakikolwiek gąbkowany push-up.

Najważniejszą kwestią jest, rzecz jasna, rozmiar. Kiedy nosiłam 70B żaden miękki stanik nie leżał na mnie w porządku. Nosiłam więc te gąby, nieświadoma, że mogę mieć coś lepszego.
Wybór jest zawsze. Trzeba się tylko o niego odpowiednio postarać.
__
Plunge (plandż) - krój biustonosza, cechujący się bardzo niskim mostkiem (http://balkonetka.pl/2008/3/25/plunge)
  • awatar Araskela: @bessęsu: Zupełnie o tym zapomniałam :) Z Polką_w_Brukseli swego czasu miałam podobne wymiary :)
  • awatar bessęsu: Jako uzupełnienie tego co napisałaś dodałabym to: http://stanikomania.blox.pl/2008/05/Wypchniecie-czy-upchniecie-czyli-push-up-na.html :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W przypływie nastroju do zakupów bieliźnianych, za cel obrałam sobie niebieski model Kostara, który niedawno mignął mi w sklepie.

Kostar operuje polską rozmiarówką, więc szukałam rozmiaru 60F/G (miseczkowość przecież zależy od marki). Rozmiar 60F okazał się dobry, estetyka również mi się podobała, ale na tym się skończyło.


Miękki staniczek w błekitno-czarne hafty prezentuje się w realu bardzo ładnie, póki nie wyląduje na biuście.

Pominę już super-rozciągliwy obwód, który mogłabym sobie owinąć dodatkowo wokół ciała, liczyłam się z tym.
Za to kształt jaki ów model zrobił z mego małego biustu był dość komiczny. U góry ciął piersi, tworząc mało apetyczne bułeczki, wyskakujące zza koronki, ogólnie zaś formował coś, co przypominajło rakiety lub tzw. "kacze dzioby" (nie mogłam się zdecydować na jedną opcję). Spłaszczenie u góry i u dołu oraz wystrzelenie moich piersi w przestrzeń, skutecznie odebrało mi ochotę na dalsze przymiarki.

Widać z Kostarem, tak jak z Mileną, nie za bardzo się lubimy.
  • awatar Araskela: @bessęsu: A no ba ;)
  • awatar bessęsu: Ja nawet nie próbuję z polskimi firmami... Tym bardziej, że jakoś nie jestem w stanie określić swojego rozmiaru, bo ichnim tabelkom nie ufam. W ogóle mam wrażenie, że szyją z nędznych materiałów, w nędzniej konstrukcji i w ogóle jakoś tak na ubogo. Jednak co brytyjczyk to brytyjczyk :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Długo mnie tu nie było. Straciłam na jakiś czas wenę do biustonoszy. Czemu? Z braku asortymentu w sklepach.
Przy okazji: nie mieszczę się w ukochaną Emily 60DD, przestawiłam się na 60E Kochana migracja!*
Niestety obwód jest dla mnie drastycznie za luźny, oddałam więc do zwężenia.
Istnieje wiele negatywnych opinii na temat zwężania biustonoszy. Faktem jest to, że zbyt diametralne zwężenie obwodu, powoduje defasonowanie się miseczek. Swoje zwężone cacko odbieram w środę, więc zdam relację z efektu końcowego.

Do ostatnich sukcesów mogę zaliczyć przekonanie dwóch koleżanek o wadze prawidłowego rozmiaru. Jedna z nich odkryła, że w miękkim staniku (60DD) jej biust wcale nie wygląda na mniejszy i nagle jest wyżej niż w jej starym usztywnianym (70B). W dodatku przeszła dość ekspresową migrację i zaraz będzie się wbijać w 60E

Postanowiłam poszerzyć zapasy swojej dobrze dopasowanej bielizny za wszelką cenę. Udałam się w tym celu do jednego ze sklepów z większym asortymentem, ale o tym później.

Obecna liczba posiadanych staników (dobrze dopasowanych) - 1

Oto i on.
Zdjęcie pochodzi ze strony sklepu internetowego dopasowana.pl

Lubię ten model mimo jego zabudowania. Ładnie kształtuje piersi, więc jestem mu wierna.

Jednakże jako wielka fanka bielizny jestem zdołowana tym, że w mojej szafie znajduje się tylko jeden jedyny biustonosz, z którym się lubimy.

Mam nadzieję zmienić to wkrótce, gdyż zawsze byłam zdania, że kobiecie potrzeba co najmniej 5 biustonoszy:
-strapless (tzw. bezramiączkowiec, idealnie nadający się do odzieży, w której wystające ramiączka od stanika są niemal zakazane),
-czarny biustonosz (klasyka, podstawa w każdej garderobie),
-biały biustonosz (patrz wyżej),
-cielisty biustonosz (nawet bardziej zalecam go pod białe bluzki, w takim wypadku nie odznacza się wcale, w przeciwieństwie do białego biustonosza),
-dowolny (czyli co się komu podoba, kolor i wzór nie grają roli).

Jest to absolutne minimum minimorum bieliźniane.
Z takim podejściem ciężko mi się pogodzić z posiadaniem jedynie opcji piątej.

__
*Migracja - efekt noszenia prawidłowego rozmiaru, polegający na powrocie piersi na swoje miejsce spod pach i pleców.
  • awatar Araskela: @bessęsu: Wszystko to dobrze znam, bo od czasu do czasu pracuję w tym dziale ;) Kochana! Ebay zarówno polski jak i brytyjski odwiedzam regularnie. W sumie to moje główne źródło początkowego uświadomienia ;)
  • awatar bessęsu: @Araskela: Straszny problem :/ Zabudowane i wysokie miski, grube ramiącha, Arabelko-podobne staniki w G+ są podszyte drugą warstwą materiału, co skutkuje u mnie wręcz karykaturalnymi kaczymi dziobami, i w ogóle Freya w tych rozmiarach robi się szerokofiszbinowa... I wielkofiszbinowa, fiszbiny sięgają mi prawie samej pachy. No i oferta jest dużo mniejsza, a jak jest, to to już jest zupełnie inna konstrukcja. Generalnie kiepsko. W dużej mierze odchudzam się, żeby już nie być G+. Oczywiście nie tylko, bez przesady :) Co do zbierania stanikowego miniumum - próbowałaś kiedyś kupować na ebayu? Można kupić nowy firmowy stanik za mniej niż 10 funtów. A ostatnia moja duma to tankini vodkatini za 13 :) W porównaniu z ceną, jaką widziałam na Peachfield (260 zł), to to są grosze. Teraz tylko poluję na majtki do kompletu :)
  • awatar Araskela: @bessęsu: O to widzę, że Ty miałaś znowu problem ze strefą dodatkowego zabudowania :> Jeśli chodzi o straplessy zastanawiam się nad cielistą Wonderbrą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jako Małobiuściasta z wielkim problemem w doborze idealnego biustonosza (a kobieta ze mnie wybredna), postanowiłam przedstawić jedyny, jak dotąd, stanik zaakceptowany na stałe.

Curvy Kate to brytyjska marka specjalizująca się w tzw. "nietypowych" (na szczęście są coraz ardziej typowe) rozmiarach. Z oferty marki przypadł mi do biustu tylko jeden model.

Emily.

Mam 60DD i nic tak mi nie zaokrągla, nie podnosi i nie kształtuje piersi, jak Emily.

Typ niestety rozciągliwy. Gdyby produkowali, wzięłabym 55. Przymierzam się do podszycia obwodu tasiemką, żeby zapobiec zbytniej rozciągliwości. Po wygarnięciu biustu - bułkuje, a większy rozmiar niekompatybilny.

Obecnie mam dwie wersje kolorystyczne: błękitno-kremową i różowo-limonkową, przy czym róż czeka na podszycie. Kupiłam używany i jest za mocno rozciągnięty

CK ma większe miseczki od standardowych, więc polecam kupowanie o "oczko" mniej. Tyczy się to również obwodu, radziłabym 60-tki na normalne 65.

Emily robi mi śliczną dolinkę między piersiami i zapewnia efekt push-up. Nie spada z pierwszej pozycji w mym osobistym rankingu od dawna
  • awatar Araskela: @bessęsu: Gdzie Ty na ebayu trafiłaś Curvy Kate? :] Ja nigdy nie mogę jej tam znaleźć. Ale fakt CK ma większe miseczki niż chociażby Freya, która mi nie leży, mimo wąskofiszbinowości ;)
  • awatar Araskela: @Miss Ninette: Wróciłam :)
  • awatar Miss Ninette: Araskelo, wróć do nas!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Mała przerwa z powodu sesji
To be continued
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
MILENA FLAMENCO - wrażenia.

Skorzystałam z możliwości sklepu stacjonarnego. Biustonosz na żywo prezentuje się tak samo pięknie i kusząco, jak na zdjęciu. Ramiączka cieniutkie (cóż za odmiana po brytyjczykach), delikatny przezroczysty tiul z haftowanymi czerwonymi tulipanami.

Mierzyłam trzy rozmiary: 65D, 65E, 60F (rozmiarówka polska)

65D - wiedziałam, że będzie za małe, mimo tego przymierzyłam. Efekt - zgodny z oczekiwaniami. Piersi wylazły górą.

65E - lepiej, ale to co ten stanik zrobił mi z biustem wcale mnie nie zadowoliło.

60F - podobno Milena, a szczególnie ten model, słynie z ciasnych obwodów. Ja zapięłam się bez problemu na środkową haftkę (!), mając 65 cm pod biustem. Niestety chyba pionowy szew mi nie służy. Moje piersi zostały drastycznie poprzez owy model rozwałkowane, co prawda trochę wypchnięte do góry, jednakże miałam wrażenie, że brakuje tam jakiejś dodatkowej zakładki, a miski są za płytkie. Zero dolinki między piersiami, zero jabłuszek, zero pożądanego kształtu.

Z pewną ulgą włożyłam swoją Emily, wybaczając jej nawet te grube ramiącha.

Podsumowując: wizyta w przymierzalni skutecznie wyleczyła mnie z zauroczenia Flamenco.

Czekam na inne kusidełko.

  • awatar Miss Ninette: dobrze, że go nie zamówiłam. Jestem tak niewymiarowa, że jak znajdę porządne buty (35) i biustonosz (65D) to jest to okazja do opicia ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Większość kobiet z małym biustem nie wierzy, że miękki stanik może na nich ładnie wyglądać. Sama wychodziłam z takiego przekonania.
Nic dziwnego skoro mierzyłam miękkie COŚ (firmy T.) co miało spłaszczające miski i obwód na kobietę półtora raza szerszą ode mnie.

Nawiązując do prośby Miss Ninette, przedstawiam biustonosze, które moim zdaniem zasługują na uwagę.

Zacznę od polskiej firmy, która jakiś czas temu poszerzyła swoją rozmiarówkę. Przyznaję, że nie miałam jeszcze okazji jej testować, ale na pierwszy ogień w ciągu następnych zakupów pójdzie...

MILENA FLAMENCO

Śliczny biustonosz, jeśli wierzyć komentarzom, jest on dość nisko zabudowany. Urzeka mnie wzornictwo.
Obwody od 60. Miseczki obecnie widzę od D do H.

O ile w najbliższym czasie dokonam zakupu, zrecenzuję Flamenco w najmniejszych detalach.

Wiem, że go chcę
  • awatar Miss Ninette: @Araskela: no wlasnie tez tak wyczytalam. wszedzie cholera obwod jak na slonice jakas...
  • awatar Araskela: @Miss Ninette: Jakbyś nie trafiła z rozmiarem, nie ma problemu z wymianą u nich. Milena robi podobno dość ścisłe obwody ;)
  • awatar Miss Ninette: Ach, i mają mój rozmiar! Zamówiłam owy biustonosz ;] szkoda tylko, że przeważają staniki typu push-up...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przypomniała mi się sytuacja, kiedy to robiłam zakupy w Nadarzynie, z uświadomioną ciocią. Nie omieszkałyśmy wstąpić do sklepu z bielizną. Ciocia jest kobietą, której miseczki GG nie straszne i mimo krągłości, nie podąża za stereotypami dot. duszących obwodów Stanęła więc dumnie przed ekspedientką pytając o dostępność lub brak biustonosza w rozmiarze 70G/GG.
Dziewczyna za ladą, dodam - małobiuściasta, z miną pt. "ja-wiem-lepiej", wyciągnęła miarkę krawiecką... I tu popełniła błąd.

Mianowicie posiadaczka 70G/GG, z którą przyszłam, jest kobietą stanowczą i odporną na wszelkie niekompetencje sprzedawców. Jakiekolwiek starania pań z bieliźniaków typu "wcisnę wszystko", wywołują u drogiej cioci lekką agresję
Tak też było i tym razem, ciocia postawiła na swoim, aż mi momentami tej biednej dziewczyny za ladą było żal.
Ale z niekompetencją trzeba walczyć.
Pod moim okiem ciotunia zmierzyła kilkanaście egzemplarzy i zadowolona nabyła 70H.

Tu warto by zadać pytanie zasadnicze:
JAK SIĘ MIERZYĆ PRAWIDŁOWO?

Po pierwsze, należy zmierzyć się pod biustem. CIASNO, NA WYDECHU. Miarka krawiecka się nie rozciąga, stanik - i owszem, a w końcu obwód ma siedzieć w miejscu, a nie pływać po plecach.

Aha, pod biustem mierzymy się nago (od pasa w górę), tutaj przychodzą mi do głowy ekspedientki, które nieraz mierzą niczego nieświadome klientki w grubych swetrach, w dodatku na luzie.

Od kiedy nosi się stanik na swetrze?

Po drugie, od otrzymanego wyniku odejmujemy 5 i zaokrąglamy w dół. Dlaczego? Niestety większość biustonoszy rozciąga się zbyt mocno by ufać tabelom producenckim. Wcale nie jest tak, że skoro masz 70 cm pod biustem, to powinnaś nosić stanik o obwodzie 70. (Przypominam, moje stare 70B firmy T. z łatwością zdejmowałam przez biodra, obwód bioder: 89 cm).

Przykład: Wydychasz powietrze, mierzysz się superciasno, wychodzi 67 cm.
67-5=62 -> zaokrąglamy w dół -> obwód: 60

Reagujesz: "Omójbożeniemożliwe!"
Przykro mi. To prawda.

Po trzecie, mierzymy się LUŹNO w biuście. Tu natomiast należy wziąć pod uwagę również pomiar w MIĘKKIM staniku (jeśli posiadamy) i do końcowych kalkulacji wybrać WIĘKSZY wynik. Grawitacja robi swoje, a my chcemy znać wymiar podniesionego biustu, żeby go potem nie spłaszczać.

Przykład: Wychodzi 80 cm bez stanika i 82 cm w miękkim staniku (bez wypychania). Bierzemy pod uwagę 82 cm.

Wynik sprawdzasz w tabeli:
http://stanikomania.pl/pliki/tabela_rozmiarow.html

Lub wpisujesz dane do kalkulatora:
http://www.atlastravel.nazwa.pl/mariska/

UWAGA! Kalkulator sam zaniża wynik pierwszy. Nie trzeba nic odejmować.

Po otrzymaniu właściwego rozmiaru szok jest całkowicie normalnym zjawiskiem. Dowiedz się jak bardzo niszczysz swój biust.

Przyjemnego mierzenia

--
Tabela przynależy do portalu Stanikomania.pl
Autorką kalkulatora jest the_mariska.
  • awatar Araskela: @alsou: Oby do dobrego :) Powodzenia ;)
  • awatar alsou: @Araskela: Dzis uśwaidamiałam kolezankę i chyba wyruszymy do sklepu obie :)
  • awatar Araskela: @alsou: Niestety niczego nieświadome klientki będą nadal wierzyć, że mają taki, a nie inny rozmiar, nic na nich nie będzie leżeć albo po prostu nie produkuje się na nie staników.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Czasami walka ze stereotypami, związanymi z rozmiarówką biustonoszy, zdaje mi się porównywalna do walki z wiatrakami. Zdarza mi się marudzić, że gdybym nie znała podstaw bra-fitting'u, to przynajmniej nerwy miałabym w lepszym stanie...

Ale wiem, że jest inaczej.

Tak naprawdę, od czasu uświadomienia, kompleksy na tle mego biustu praktycznie przestały istnieć, a mój punkt widzenia zmienił się o 180 stopni.
Pamiętam jeszcze swoją reakcję na nowo wyliczony rozmiar...
Byłam sceptycznie nastawiona, szczególnie kiedy zobaczyłam literki "DD".
"Chyba żart " - myślałam. Jednak, powstrzymując się od śmiechu, zamówiłam swoje pierwsze 60DD. Biustonosz jakiego normalnie w życiu bym nie kupiła - nie dość, że MIĘKKI, to jeszcze przezroczysty. Błogosławię tę chwilę, w której pomyślałam "Co mi szkodzi?". Staniczek okazał się cudny. Zakochałam się w kwiatowym wykończeniu, stanowiące jedyny, nieprzezroczysty element, okalający śnieżnobiałą siateczkę. O dziwo zakup pasował idealnie... Przez jeden dzień. Drugiego dnia musiałam przesiąść się na większą miseczkę. 60E. Wtedy nie wiedziałam, że Zeta i tak ma większe miseczki niż standardowe. Moja aktualna CK 60DD to już w ogóle wielkomiseczkowiec, a mimo to tymczasowo ignoruję fakt, że po wygarnięciu biust zaczyna się wylewać z miseczki...
Tego czasu czułam się dziwnie. Pierwszy raz widziałam na sobie MIĘKKIE CUDO, które (!) zbierało mój mały biust. W dodatku nagle plecy okazały się wieloletnią siedzibą cząstek moich piersi. Nie muszę mówić jak byłam zadowolona, kiedy rozbierając się przed koleżanka, usłyszałam jej zaskoczony głos:

-COŚ TY ZROBIŁA? CYCKI CI UROSŁY!

I ja po latach chodzenia w push-up'ie usłyszałam coś takiego pokazując się w miękkim, przezroczystym cacku.

Natomiast mój biust rzeczywiście zmienił się diametralnie. Przyzwyczajona do widoku praktycznie płaskiej klatki piersiowej, z miłym zaskoczeniem, zaczęłam dostrzegać pojawianie się jakichkolwiek krągłości w tych okolicach. Polubiłam swoje piersi (!) i przestałam całkowicie nosić push-up'y. Teraz zastanawiam się jak w ogóle kiedykolwiek mogłam nosić te nicdobregonierobiące gąby.

GŁÓWNYM BŁĘDEM, w dobieraniu biustonosza, popełnianym przez większość kobiet JEST NOSZENIE ZBYT SZEROKIEGO OBWODU I ZBYT MAŁEJ MISECZKI.

I co Ci szkodzi spróbować czegoś innego?
  • awatar Araskela: @Miss Ninette: Napiszę, napiszę :) Nie chciałam od początku tak z grubej rury ;)
  • awatar Miss Ninette: Dokładnie... pamiętam moje pierwsze błędy biustonoszowe - jako że natura nie obdarzyła mnie dużym biustem, stosowałam push-up, w dodatku źle dobrany... przez to, stanik zamiast zgarniać piersi do środka i unosić, po prostu sobie był. Araskela, tu moja sugestia abyś napisała o mierzeniu się i dobieraniu rozmiaru - może jak niektórzy to przeczytają, pójdą po centymetr i... do dzieła! Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przeglądałam fora typu "mam problem". Znowu natknęłam się na mnóstwo rozpaczliwych postów pt. "Jestem płaska!" od zakompleksionych 12-latek. To, jak wpływa kreowany przez media/facetów, ideał wyphotoshopowanych, dorodnych piersi, na nastoletnie dziewczynki, jest po prostu smutne. Za to jeszcze gorsze są rady "profesjonalistów".

'Noś push-up'y. Poczujesz się lepiej.'

Równie dobrze mogliby napisać:

'Noś push-up'y. Co prawda rozhebluje Ci to piersi, potem będziesz ich szukać na plecach, ale wszyscy tak robią.'

Bo to, że dziewczynki mimo wieku równieśniczego, mogą dojrzewać w różnym tempie to już tabu? Albo to, iż wielkość piersi jest w dużym stopniu uwarunkowana genetycznie, jest dziwactwem?

Poza tym jak to wygląda z psychologicznego punktu widzenia?
-> Mam mały biust=jestem inna/nie odpowiadam przyjętym normom, DLATEGO TEŻ powinnam heblować swój biust warstwami gąbki, co po jakimś czasie doprowadzi mnie do jeszcze większych kompleksów.

Po kilku latach natomiast taka dziewczyna zdejmuje stanik razem z biustem. Przecież stanik służy do maskowania tego "strasznego defektu", jakim jest posiadanie małych piersi, prawda?

NIEPRAWDA.

Biustonosz, jak sama nazwa wskazuje, służy do podtrzymania biustu.
NIEZALEŻNIE OD TEGO CZY JEST ON DUŻY, CZY MAŁY.

Czemu dziewczęta w tak młodym wieku dobrowolnie wyrządzają sobie krzywdę?
Czemu tyle kobiet wciąż nosi złe rozmiary?

Najczęstszym błędem, popełnianym przez płeć piękną, jest wybieranie zbyt szerokich obwodów i stanowczo za małych miseczek. Niestety kobiety kierują się zwykle radami niekompetentnych ekspedientek i cierpią na tzw. 'fobię literową'.
Gdy moja koleżanka dowiedziała się jaki mam rozmiar, zareagowała typowo, jak na osobę z tą "doległością":

- DD???????!!!!!!!!!!
- 60DD - poprawiłam.
- Ale DD????!!!!
- Normalnie 60E, ale ten ma większe miski, niż standardowe - dodałam z uśmiechem, pokazując mój nowy miękki biustonosz.

I tutaj może nastąpić konsternacja. Zwykłam odpowiadać na przeróżne pytania.
60?
Tak, 60.
Tak, takie obwody istnieją.
Nie, nie jestem anorektyczką, mam 65 cm pod biustem.
Czemu nie 65?
Bo stanik się rozciąga, a 70B, które kiedyś nosiłam mogłam bez rozpinania zdjąć przez biodra.
Czemu nie 60B?
Bo wielkość i głębokość miseczki różni się w zależności od obwodu.
Nie, 60DD to nie jest duża miska.
Po co zmieniłaś rozmiar?
Bo miałam dość stanika, który nie spełniał swojej funkcji (nie trzymał/nie zbierał/nie podnosił) i dodatkowo rozpłaszczał mi biust.
Przecież nosiłaś push-up.
Byłam młoda i głupia Sam fakt, że nosiłam push-up nie byłby taki zły, gdybym jeszcze miała go w odpowiednim rozmiarze.

Lubisz za luźne obwody? Lubisz poprawiać stanik po każdym podciągnięciu rąk? Jeśli tak, życzę powodzenia Jeśli nie... To wiesz już dlaczego zdecydowałam się sprzeciwić kanonom firmy T. i jej podobnych.
  • awatar Araskela: @FarfallAna: Rzadko jest tak, że "jak się nie ma co się lubi...". Tak na poważnie to czemu? :) Przeszkadza Ci czy co?
  • awatar FarfallAna: a ja Cie zaskoczę ... mam biust,a chciałabym być płaska xD ale ja jestem jakiś odmieniec nie z tego świata :* fajnie piszesz
  • awatar Araskela: @onanistka: push-up, nawet właściwie dobrany, powoduje deformację biustu, dlatego powinien być traktowany jako biustonosz okazyjny, jeśli ktoś go bardzo lubi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Jakiś czas temu udałam się na przegląd sklepów z bielizną. Wchodząc do V., która dysponuje dość szeroką rozmiarówką, nie ograniczając się do "małego A", "średniego B", "pełnego C", czy "wielkiego D" (swoją drogą, co za bzdury), poczułam się usatysfakcjonowana. W końcu mogłam zabrać kilka znajomych na brafitting.
Kiedy z radością szperałam w przedziale 70-75 F-G, do sklepu weszła młoda bardzo szczupła dziewczyna. Rozejrzała się niepewnie po sklepie, uśmiechnęła się przepraszająco i po chwili usłyszałam pytanie zadane ekspedientce:

-Przepraszam, czy dostanę biustonosz w rozmiarze 80A? Czy... Jest tu w ogóle taki?

Spojrzałam na nią zszokowana. 80?! Dziewczyna mniej więcej taka szczuplutka jak ja i ona prosi o 80? Ledwo się powstrzymałam żeby nie zacząć wywodu w ramach uświadomienia. Prawdopodobnie wzięłaby mnie za wariatkę...

Dobry rok temu takie rozmiary u kobiet mnie nie szokowały. Sama pracowałam jako nieuświadomiona ekspedientka, dorabiając w wakacje. Owymi czasy tkwiłam w beznadziejnym przekonaniu, że na mały biust dobrego stanika nie ma. Zwykłam myśleć: "Po co miałoby się podtrzymywać coś czego prawie nie ma?". Słynna firma T. była moją ulubioną. Nie dbałam o to, że obwód jeździł po plecach, fiszbiny nie mogły prawidłowo objąć piersi, a stanik był niczym jak tylko "ładnym sutkozasłaniaczem", który spokojnie mogłabym zdjąć przez biodra, bez odpinania.

MAM DZIWNY BIUST.

Byłam o tym przekonana.
Jakże się myliłam.

Patrząc teraz na moje małe kulki zastanawiam się co byłoby za pare lat? Naleśniki? Już wtedy moje piersi nimi były.

80% kobiet nosi zły rozmiar biustonosza.

Nie miałam pojęcia, iż mały biust może ładnie wyglądać.
Nie miałam pojęcia, że noszę nieodpowiedni rozmiar.
Nie byłam w stanie uwierzyć, że MIĘKKI STANIK na małym biuście MOŻE DOBRZE WYGLĄDAĆ.

Teraz wiem.

Dlatego słuchając tej biednej dziewczyny, obserwującej jak ekspedientka podaje jej to nieszczęsne 80A, nóż mi się w kieszeni otwierał.

Wyszłam. Uświadomię innym razem.
  • awatar Seraphinus: @gość: bo ile kobiet, tyle rodzajów ;) :)
  • awatar Seraphinus: @Araskela: z tą "mitycznością" to masz rację, kilka razy zdarzyło się, że moje byłe "święcie przekonane", do 75B, wkładały inną rozmiarówkę i szok, że lepiej się w innym rozmiarze czuły i wyglądały :)
  • awatar Gość: @ Seraphinus Weź pod uwagę fakt, że wielu producentów oferuje biustonosze w 15 - 30 rozmiarach. Kobiece biusty są dużo bardziej różnorodne. Takich rozmiarów powinno być co najmniej 100.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›